20 Październik 2017 imieniny: Ireny, Kleopatry, Witalisa
 

Szukaj

Akualnosci
Ogloszenia

 

 
 
Byłeś świadkiem jakiegoś wydarzenia,
coś Cię zbulwersowało - napisz, prześlij zdjęcie, zadzwoń
echo@turek.net.pl
tel. 63 278 53 41
lub skorzystaj z naszego formularza kontaktowego
Zgłoś wydarzenie »
 

Felietony

Za mundurem powiat sznurem?
Dodano 08-08-2017 |
Komentarzy: 592

Okazuje się, że powiatowi decydenci maja szansę poćwiczyć swoją wyobraźni...

czytaj więcej »
 
Czy z rynku pracy usłyszymy jedynie echo
Dodano 01-08-2017 |
Komentarzy: 732

Jestem przekonany, że nie jestem jedynym, ...

czytaj więcej »
 

 

Zobacz wszystkie: Felietony »

 

 

Sondy

Czy jesteś za wprowadzeniem maksymalnie dwóch kadencji dla samorządowych władz i dla radnych ? (1180 opinii)
TAK
77% 
NIE
20% 
Nie mam zdania
4% 
 
pokaż wszystkie »

 

 

REKLAMA


 

Karski – sam przeciw Kawce i RiP-owi?

Dodano dnia: 02-04-2012 17:15| Komentarzy: 6

Już starorzymscy politycy hołdowali maksymie - Divide et impera (dziel i rządź). Wydaje się, że zasada ta, co niektórym jest dobrze znana i w powiecie tureckim. Taki wniosek nasuwa się po piątkowej i poniedziałkowej debacie publicznej w sprawie szpitala.

Najpierw, tj. w miniony piątek (30 marca) odbyła się debata, w sprawie szpitala, która zdominowana została jednym, wielkim zawołaniem – Nie! dla prywatyzacji turkowskiej lecznicy! Wtedy w roli „czarnego Piotrusia” uczestnicy dyskusji dość zgodnie obsadzili nieobecnego tam wicestarostę Władysława Karskiego. Mówiąc zaś bez ogródek, to w Karskiego walono niczym w przysłowiowy bęben. Nie może dziwić fakt, że taki np. Ryszard Bartosik krytycznych słów za politykę wobec szpitala nie szczędził pod adresem, zresztą całego Zarządu Powiatu. Wiadomo – opozycja. Ale okazało się, że w tupaniu nogą i w przekrzykiwaniu się z byłym starostą próbowali rywalizować politycy reprezentujący Rozwój i Przyszłość. A to jak wiadomo nie tylko członek tęczowej koalicji, ale i bodaj jej główny beneficjent. - Szpital ma pozostać w tej formie i bez dyskusji – ten ton dominował nie tylko w wypowiedziach Julii Ignatowicz. Co jeszcze można zrozumieć, choćby z racji tego, że pani Julia jest związkowcem i pracownicą szpitala. Tyle że czas do stanięcia w obronie obecnej formy istnienia szpitala znalazł wiceszef RiP-u Marek Pańczyk. Szkoda, że podobnej waleczności i zdecydowania nie wykazał szef Rady Miejskiej w sprawach będącego własnością miasta, a dogorywającego PKS-u. Ale widocznie pan burmistrz Pańczykowi nie kazał.

Piątkowe wydarzenia znalazły swój ciąg dalszy w poniedziałek (2 kwietnia). Spotkanie w szpitalu poprzedziło poranne posiedzenie Społecznej Rady SP ZOZ. Wtedy to dyrektor Bogdan Kawka zaprezentował Plan Finansowy Szpitala na rok 2012. Ku ogromnemu zaskoczeniu okazało się, że w dokumencie tym tegoroczną stratę zaplanowano na poziomie pół miliona złotych. Podczas gdy jeszcze w czwartek Zarządowi Powiatu przedłożono taki plan ze stratą w wysokości 2,1 mln zł. Czyżby w czasie weekendu udało się znaleźć w szpitalu ekstra ponad półtora miliona?

W przypadku Karskiego ten istny cud finansowy w szpitalnym budżecie musiał przelać czarę goryczy. Nie dość, że w piątek kto żyw ciosał kołki na jego głowie, to jeszcze takie czary-mary.

Dlatego pewnie na spotkanie ze szpitalnymi związkami Karski przyszedł aż tak bojowo nastawiony. -Czy w szpitalu jest tak dobrze, żeby nic nie robić – pytał z przekąsem. Dziwiąc się przy tym, że strach przed zmianą prawnego funkcjonowania szpitala aż tak zdominował publiczną debatę.  Nie krył też irytacji z powodu porannych rewelacji w sprawie informacji, że tegoroczny minus szpitala wyniesie tylko pół miliona. - Taki deficyt jest już po dwóch miesiącach – zauważył z nieskrywaną ironią. Konkludując swoje wywody Karski rzucił bez owijania w bawełnę – Nie mam przekonania do zarządzania szpitalem przez dyrektora Kawkę. I w tym miejscu jest chyba ów przysłowiowy pies pogrzebany. Wiadomo bowiem, że stanowisko Kawka dostał z ripowskiej rekomendacji wójta Broniszewskiego. Za co pierwszy fotelem musiał zapłacić Dariusz Młynarczyk. Czy zatem, aby nagły wybuch emocji w sprawie odległych jeszcze zmian prawno-własnościowych w szpitalu nie miał zagłuszyć coraz głośniejszych pomruków niezadowolenia w gronie koalicjantów z rocznego już dyrektorowania Kawki. A na kozła ofiarnego akurat napatoczył się rzeczony Karski. W tej sytuacji dziwić musi postawa starosty Zbigniewa Bartosika. Wprawdzie też z RiP-u, ale czy nie widzi, że w sprawie Kawki, to Broniszewski i Pańczyk traktują go jak marionetkę?

Jeśli pan starosta poważnie myśli o polityce, to powinien w końcu pogonić przykońskiego wójta wraz z pewnym kolekcjonerem łańcuchów. Chyba, że jest gotów umierać za Kawkę. AJ

 

Komentarze

Autor: mayones| Dodano: 10-04-2012 22:09
super są te małe karteczki Pana Starosty. Złóżmy się na jakiś notes.
 
Autor: Poland| Dodano: 06-04-2012 10:38
To Marek Pańczyk jest wiceszefem Rabunku I Przestępczości .
 
Autor: ni ferstein| Dodano: 03-04-2012 18:55
To Pan P jest v-ce szefem RiP wow to spotkały sie we władzach dwa intelekty.
 
Autor: aa| Dodano: 03-04-2012 11:13
mam stary zardzewiały łancuch . jesli kolekcjoner chce to chetnie oddam.
Autor: doaa| Dodano: 03-04-2012 12:15
Ale dla kogo, dla kolekcjonera łańcuchów?
 
Autor: robol| Dodano: 03-04-2012 10:11
nędza polityczna zarząd to muzycy bez nut każdy gra swoimi kartami
 
«poprzednia 1 następna»

Dodaj komentarz

Podpis
Tresć
Przepisz kod z obrazka
CAPTCHA Image

UWAGA!
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Redakcja "Echa Turku" nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa.

 

OSTATNIE GALERIE

Z Sacałów do Normandii
Aktualności powiązane z galerią
» Z Sacałów do Normandii
zobacz galerię »
 
Kwiatków
foto
Aktualności powiązane z galerią
» Kwiatków Znika
zobacz galerię »
 
Zobacz wszystkie: Galerie »

 

 

Repertuar kin

Najbliższe imprezy

Polecane imprezy


Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej o plikach cookies »