17 Październik 2017 imieniny: Antonii, Ignacego, Wiktora
 

Szukaj

Akualnosci
Ogloszenia

 

 
 
Byłeś świadkiem jakiegoś wydarzenia,
coś Cię zbulwersowało - napisz, prześlij zdjęcie, zadzwoń
echo@turek.net.pl
tel. 63 278 53 41
lub skorzystaj z naszego formularza kontaktowego
Zgłoś wydarzenie »
 

Felietony

Za mundurem powiat sznurem?
Dodano 08-08-2017 |
Komentarzy: 550

Okazuje się, że powiatowi decydenci maja szansę poćwiczyć swoją wyobraźni...

czytaj więcej »
 
Czy z rynku pracy usłyszymy jedynie echo
Dodano 01-08-2017 |
Komentarzy: 691

Jestem przekonany, że nie jestem jedynym, ...

czytaj więcej »
 

 

Zobacz wszystkie: Felietony »

 

 

Sondy

Czy jesteś za wprowadzeniem maksymalnie dwóch kadencji dla samorządowych władz i dla radnych ? (1179 opinii)
TAK
77% 
NIE
20% 
Nie mam zdania
4% 
 
pokaż wszystkie »

 

 

REKLAMA


 

Przyjemność tekstu

Dodano dnia: 16-08-2011 18:24| Komentarzy: 0

 

Bycie Wielkopolaninem zobowiązuje

Przez ponad pięć lat okupacji hitlerowskiej Turek i okolice administracyjnie był elementem tzw. Kraju Warty (Wartheland). Tym samym mieszkańcy Ziemi Turkowskiej poddani zostali terrorowi okupanta, który ani w Generalnym Gubernatorstwie, ani na włączonych do rzeszy ziemiach Pomorza Gdańskiego, Górnego Śląska czy części Mazowsza nie przybrał tak wynaturzonych form jak właśnie w Kraju Warty. O iście reporterski zapis tego ponurego okresu pokusił się Leszek Adamczewski w książce „Zmierzch bogów w Posen. Sensacje z Kraju Warty”.

 

 

Przynależność powiatu tureckiego do Wielkopolski, historycznie rzecz biorąc jest całkiem świeżej daty. Bowiem w skład województwa wielkopolskiego weszliśmy dopiero w połowie lat trzydziestych ubiegłego stulecia, a stało się tak z woli premiera Felicjana Sławoja Składkowskiego.

Tak krótka przynależność mieszkańców Ziemi Turkowskiej do Wielkopolski pozwala w oczach wielu traktować nas jako Wielkopolan gorszego sortu. Wiadomo jednak, że na siłę więzi społecznych przemożny wpływ ma wspólnota losów historycznych danej społeczności. A takie wspólne dzielenie losów ze „starymi” Wielkopolanami zafundowała nam historia lat 1939-1945.

W tym ponurym fragmencie dziejów cała Wielkopolska (zarówno jej część dawna, jak i ta świeższej daty) weszła w skład tzw. Kraju Warty. Ta stworzona na mocy decyzji hitlerowskiego okupanta jednostka administracyjna weszła w skład Rzeszy. W efekcie, turkowianom przyszło żyć przez ponad pięć długich lat w tych samych okupacyjnych realiach, co mieszkańcom takiego Poznania, Gniezna, Śremu czy Wrześni, a więc miast i regionów tradycyjnie uważanych za część Wielkopolski. Podlegaliśmy tej samej okupacyjnej administracji i poddawani byliśmy temu samemu terrorowi.

I kto wie, czy aby nie ta okrutna wspólnota dziejowego losu nie legła u podstaw poczuwania się turkowian do społeczności Wielkopolan. Ale fakt czucia się Wielkopolaninem nakłada na nas obowiązek dobrej znajomości akurat tego fragmentu wspólnych dziejów Wielkopolski.

Dobrą okazją do przybliżenia tej historii jest wydana w tym roku książka Leszka Adamczewskiego pod tytułem „Zmierzch bogów w Posen. Sensacje z Kraju Warty”. Na publikację składa się 26 reportaży historycznych, będących formą mozaikowego obrazu okupacji na terenie Kraju Warty.

Każdy z tych rozdziałów jest zapisem wnikliwego śledztwa dziennikarskiego. Przy okazji autor wcielał się w rolę a to sumiennego archiwisty, a to cierpliwego słuchacza relacji świadków wydarzeń, a to znów, rzetelnego badacza dziejów.

Przyszłego Czytelnika „Zmierzchu bogów w Posen” wypada uprzedzić, że w polu zainteresowań autora znalazł się przede wszystkim sam Poznań oraz właściwa, historyczna część Wielkopolski.

Niemniej, uważny Czytelnik znajdzie epizody z powiatów leżących na wschodniej ścianie województwa. W tym naturalnie i z powiatu tureckiego. Ponadto swoistym łącznikiem publikacji jest postać hitlerowskiego namiestnika na Kraj Warty – gaulaitera Arthura Greisera. W tym przypadku Adamczewski nie kusi się na klasyczną biografię, ale sylwetkę wielkorządcy Wartheland prezentuje poprzez jego postawy, działania i zamiary zawarte w obfitym materiale dokumentacyjnym. Z tego przebogatego materiału archiwalnego wyłania się sylwetka nazistowskiego zbrodniarza-sadysty, przewyższającego pod względem wynaturzenia hitlerowskich kamratów. Adamczewski przytacza na to rozliczne dowody. Jak choćby raport z 23 listopada 1939r. autorstwa generała Walthera Petzla, dowódcy XXI Okręgu Wojskowego obejmującego Kraj Warty.

W tym dokumencie padają zarzuty o dokonywaniu licznych rozstrzeliwań „w sposób niegodny” o stosowaniu „niezrozumiałych kryteriów przy wyborze osób przeznaczonych do egzekucji”. W swoim raporcie kierowanym do przełożonych w Berlinie i opatrzonym gryfem „Tajne!” gen . Petzel bardzo krytycznie ocenia akcje przeciwko ludności żydowskiej, zwłaszcza we wschodnich powiatach Kraju Warty. Działania takie określa mianem „poważnego pogwałcenia prawa”. Ilustracją tych zarzutów są wydarzenia z 30 października w Turku. Tego dnia, w mieście pojawiły się trzy samochody z esesmanami, którzy bili pejczami miejscową ludność jak popadło. Przy okazji miało dostać się i turkowskim Niemcom. Na końcu spędzono do synagogi (na jej miejscu jest dzisiaj kino „Tur”) grupę Żydów, gdzie okładano ich pejczami, a gdy jeden z nich z bólu i strachu oddał kał został zmuszony do smarowania nim po twarzach towarzyszy niedoli.

Wyjątkowo zwyrodnioną naturę nazistowskiego zbrodniarza widać też w jego gorliwości. Oto Adamczewski przywołuje treść tajnej odprawy czołowych działaczy NSDAP z 16 lipca 1941r. Zapadły tam decyzje o zorganizowaniu obozu masowej zagłady w Chełmnie, gdzie wymordowano od 150 do 250 tysięcy Żydów z Kraju Warty. A więc już na pół roku przed konferencją w Wannsee, gdzie 20 stycznia 1945r. podjęto przygotowanie „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej” w Kraju Warty, przystępowano do realizacji tego zbrodniczego planu.

Rozdział książki poświęcony obozowi masowej zagłady w Chełmnie (Kulmhof) winien stać się lekturą obowiązkową także mieszkańców Ziemi Turkowskiej. Wszak tam właśnie wymordowano tysiące naszych współobywateli pochodzenia żydowskiego. Pamiętając przy tym, że głównym architektem Holocaustu w Kraju Warty był zarządzający nim z Poznania gaulaiter Arthur Greiser. Przez ponad pięć lat był on prawdziwym panem życia i śmierci wszystkich Wielkopolan. W tym i mieszkańców Ziemi Turkowskiej. Stąd niejako tyleż koniecznym, co symbolicznym akordem omawianej publikacji jest rozdział poświęcony procesowi, a zwłaszcza egzekucji Greisera na stokach poznańskiej Cytadeli. Tym bardziej, że była to ostatnia publiczna egzekucja na terenie Polski. Adamczewski podkreśla, że decyzję o nadaniu publicznego charakteru temu wydarzeniu podjęła Wojewódzka Rada Narodowa w Poznaniu. Autor nie kryje krytycyzmu wobec tej decyzji, ale jednocześnie z reporterską rzetelnością odtwarza wydarzenia z 21 lipca 1945r. Dodajmy, samą egzekucję zarejestrowała Polska Kronika Filmowa, jednocześnie nie zabrakło tam przedstawicieli innych mediów. Ponadto, aby ułatwić śledzenie wydarzeń licznie zgromadzonej publiczności teren egzekucji został zradiofonizowany. Słowem, cała otoczka nie do wyobrażenia w dzisiejszych realiach. No, ale cóż. Signum temporis. Wszak od zakończenia okrutnej wojny mijało właśnie dopiero kilkanaście miesięcy. Fakt ten naturalnie niczego nie usprawiedliwia, pozwalając jedynie lepiej zrozumieć klimat tamtych czasów. Zresztą służy temu cała omawiana publikacja. I jeśli chęć bycia Wielkopolaninem do czegoś zobowiązuje, to z pewnością do lektury „Zmierzchu bogów w Posen”.

Turkowian zaś w szczególności. Także dlatego, że publikacja może posłużyć jako rodzaj komentarza do wydanego niedawno w Turku albumu znanego jako „Archiwum Igły”.

AJ

Leszek Adamczewski, „Zmierzch bogów w Posen Sensacje z Kraju Warty”, Wydawnictwo Replika, Zakrzewo 2011.

 

 

Komentarze

Brak komentarzy...

Dodaj komentarz

Podpis
Tresć
Przepisz kod z obrazka
CAPTCHA Image

UWAGA!
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Redakcja "Echa Turku" nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa.

 

OSTATNIE GALERIE

Z Sacałów do Normandii
Aktualności powiązane z galerią
» Z Sacałów do Normandii
zobacz galerię »
 
Kwiatków
foto
Aktualności powiązane z galerią
» Kwiatków Znika
zobacz galerię »
 
Zobacz wszystkie: Galerie »

 

 

Repertuar kin

Najbliższe imprezy

Polecane imprezy


Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej o plikach cookies »