19 Kwiecień 2018 imieniny: Alfa, Leonii, Tytusa
 

Szukaj

Akualnosci
Ogloszenia

 

 
 
Byłeś świadkiem jakiegoś wydarzenia,
coś Cię zbulwersowało - napisz, prześlij zdjęcie, zadzwoń
echo@turek.net.pl
tel. 63 278 53 41
lub skorzystaj z naszego formularza kontaktowego
Zgłoś wydarzenie »
 

Felietony

Współpraca albo pół litra i ogórek
Dodano 16-01-2018 |
Komentarzy: 197

W minionym tygodniu z lokalnych mediów internetowych mogli...

czytaj więcej »
 
Za mundurem powiat sznurem?
Dodano 08-08-2017 |
Komentarzy: 1765

Okazuje się, że powiatowi decydenci maja szansę poćwiczyć swoją wyobraźni...

czytaj więcej »
 

 

Zobacz wszystkie: Felietony »

 

 

Sondy

Czy jesteś za wprowadzeniem maksymalnie dwóch kadencji dla samorządowych władz i dla radnych ? (1231 opinii)
TAK
77% 
NIE
20% 
Nie mam zdania
4% 
 
pokaż wszystkie »

 

 

REKLAMA


 

W życiu najważniejszy jest umiar

Dodano dnia: 20-02-2018 11:34| Komentarzy: 0

Praca zawodowa, kontakty z ludźmi, czytanie książek, a także umiar – to przepis na długowieczność Heleny Robaszkiewicz, która w ubiegłą środę obchodziła setną rocznicę urodzin. Najstarszej turowiance życzenia złożyły nie tylko dzieci, wnukowie i prawnuki, ale też kierownik Urzędu Stanu Cywilnego, wiceburmistrz i miejska radna.

 

Za pracą do Łodzi, Choszczna i Turku

Helena Robaszkiewicz urodziła się 14 lutego 1918 roku w Uniejowie. Tam wraz z rodzicami i siedmiorgiem rodzeństwa spędziła dzieciństwo i młodość. Pamięta, pieczone w ogniu ziemniaki, które z siostrami i braćmi jadła po wykopkach. -Często nawet rodzina pyta mnie, jak się mieściliśmy w tyle osób w domu. Odpowiadam, że normalnie. Do tego bardzo dbaliśmy o porządek. Tuż po tym, jak wstaliśmy z łóżek, szybko wszystko zaścielaliśmy i układaliśmy na swoje miejsca, więc było czyściutko – wspomina 100-latka. Nie potrafi wymienić jakichś szczególnych wydarzeń, twierdzi, że jak człowiek jest młody, to wszystko jest przyjemne. Jak ukończeniu  szkoły, wyjechała do pracy do Łodzi. Do Uniejowa przyjeżdżała na weekendy i święta. W Łodzi spędziła też część  II wojny światowej. -Od rana do późnej nocy pracowałam za grosze u volksdeutscha, ale najważniejsze, że przeżyłam – dodaje. 

Więcej w aktualnym numerze Echa

 

Komentarze

Brak komentarzy...

Dodaj komentarz

Podpis
Tresć
Przepisz kod z obrazka
CAPTCHA Image

UWAGA!
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Redakcja "Echa Turku" nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa.

 

OSTATNIE GALERIE

Z Sacałów do Normandii
Aktualności powiązane z galerią
» Z Sacałów do Normandii
zobacz galerię »
 
Kwiatków
foto
Aktualności powiązane z galerią
» Kwiatków Znika
zobacz galerię »
 
Zobacz wszystkie: Galerie »

 

 

Repertuar kin

Najbliższe imprezy

Polecane imprezy


Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej o plikach cookies »