18 Grudzień 2017 imieniny: Bogusława, Gracjana, Laury
 

Szukaj

Akualnosci
Ogloszenia

 

 
 
Byłeś świadkiem jakiegoś wydarzenia,
coś Cię zbulwersowało - napisz, prześlij zdjęcie, zadzwoń
echo@turek.net.pl
tel. 63 278 53 41
lub skorzystaj z naszego formularza kontaktowego
Zgłoś wydarzenie »
 

Felietony

Za mundurem powiat sznurem?
Dodano 08-08-2017 |
Komentarzy: 1281

Okazuje się, że powiatowi decydenci maja szansę poćwiczyć swoją wyobraźni...

czytaj więcej »
 
Czy z rynku pracy usłyszymy jedynie echo
Dodano 01-08-2017 |
Komentarzy: 1427

Jestem przekonany, że nie jestem jedynym, ...

czytaj więcej »
 

 

Zobacz wszystkie: Felietony »

 

 

Sondy

Czy jesteś za wprowadzeniem maksymalnie dwóch kadencji dla samorządowych władz i dla radnych ? (1197 opinii)
TAK
77% 
NIE
20% 
Nie mam zdania
4% 
 
pokaż wszystkie »

 

 

REKLAMA


 

Koszmar w Miłkowicach

Dodano dnia: 08-11-2016 11:37| Komentarzy: 0

To, co zobaczyły funkcjonariuszki Straży Zwierząt na posesji mieszkańca Miłkowic w gminie Dobra, przeszło ich najśmielsze oczekiwania. Dwa psy na krótkich łańcuchach trzymane pod gołym niebem, trzeci zamknięty w klatce na króliki. To zdecydowało o odebraniu zwierząt właścicielowi. Jednak to był dopiero początek koszmaru. -Za deskami, na końcu podwórka, zastawiona, tak żeby nikt jej nie zobaczył, stała rozwalająca się buda. A w niej rozkładające się zwłoki psa, który najprawdopodobniej konał w męczarniach. Tak jak żył, tak odszedł z zaciśniętym łańcuchem na szyi – opowiadają wzburzone funkcjonariuszki. Dochodzenie w sprawie znęcania się nad zwierzętami prowadzą dobrscy policjanci.

 

Nosił wilk razy kilka...

Na interwencję do Miłkowic funkcjonariuszki z Kaliskiego Stowarzyszenia Pomocy dla Zwierząt – Help Animals – Straż Zwierząt, pojechały kilka tygodni temu. Wtedy zostały poproszone o przewiezienie pobitego psa. Właściciel czworonoga trafił do hospicjum i jakiś czas zwierzę biegał bezpańsko. Co prawda sąsiedzi karmili go, ale żal im było patrzeć na wałęsające się po okolicy zwierzę. Zgłosili sprawę do Urzędu Gminy w Dobrej. –Na miejsce został wysłany pracownik gminy, jednak uznał, że pies nie jest bezdomny, bo ma właściciela, więc nie wywoziliśmy go do schroniska. Powiadomiliśmy o tym fakcie córkę mężczyzny, jednak nie wykazała zainteresowania psem – przekonuje Andrzej Piątkowski, burmistrz Dobrej. Dlatego czworonóg dalej biegał po Miłkowicach. Na swoje nieszczęście kilka razy przybiegł zbyt blisko posesji młodego rolnika, który brutalnie złapał go w sidła, wywlekł na pole i zaczął okładać kołkiem. Podobno w ten sposób człowiek chciał „ukarać” zwierzę za to, że zagryzał mu kury i indyki. W obronie psa stanęła sąsiadka, krzycząc, by go zostawił. Na szczęście mężczyzna opanował się i puścił zwierzaka. Wtedy ludzie złapali ranne zwierzę i powiadomili córkę jego właściciela. Dziwnym trafem, bo według burmistrza wcześniej losem psa się nie interesowała, teraz bez chwili wahania poprosiła Straż Zwierząt o przewiezienie psa do jej domu.

Więcej w aktualnym numerze Echa

 

Komentarze

Brak komentarzy...

Dodaj komentarz

Podpis
Tresć
Przepisz kod z obrazka
CAPTCHA Image

UWAGA!
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Redakcja "Echa Turku" nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa.

 

OSTATNIE GALERIE

Z Sacałów do Normandii
Aktualności powiązane z galerią
» Z Sacałów do Normandii
zobacz galerię »
 
Kwiatków
foto
Aktualności powiązane z galerią
» Kwiatków Znika
zobacz galerię »
 
Zobacz wszystkie: Galerie »

 

 

Repertuar kin

Najbliższe imprezy

Polecane imprezy


Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej o plikach cookies »