20 Październik 2017 imieniny: Ireny, Kleopatry, Witalisa
 

Szukaj

Akualnosci
Ogloszenia

 

 
 
Byłeś świadkiem jakiegoś wydarzenia,
coś Cię zbulwersowało - napisz, prześlij zdjęcie, zadzwoń
echo@turek.net.pl
tel. 63 278 53 41
lub skorzystaj z naszego formularza kontaktowego
Zgłoś wydarzenie »
 

Felietony

Za mundurem powiat sznurem?
Dodano 08-08-2017 |
Komentarzy: 596

Okazuje się, że powiatowi decydenci maja szansę poćwiczyć swoją wyobraźni...

czytaj więcej »
 
Czy z rynku pracy usłyszymy jedynie echo
Dodano 01-08-2017 |
Komentarzy: 737

Jestem przekonany, że nie jestem jedynym, ...

czytaj więcej »
 

 

Zobacz wszystkie: Felietony »

 

 

Sondy

Czy jesteś za wprowadzeniem maksymalnie dwóch kadencji dla samorządowych władz i dla radnych ? (1180 opinii)
TAK
77% 
NIE
20% 
Nie mam zdania
4% 
 
pokaż wszystkie »

 

 

REKLAMA


 

Kto szybciej myśli, ten jest lepszy

Dodano dnia: 12-04-2016 09:50| Komentarzy: 0

Jakub Bałdyka za kilka dni skończy 20 lat. Urodził się i przez lata mieszkał we Władysławowie. Tam dorastał, rozrabiał, wszędzie było go pełno, do czasu aż trener Florian Berliński zachęcił go do sportu i doskonale zagospodarował jego nadmiar energii. W marcu tego roku władysławowian wywalczył złoto podczas Lekkoatletycznych Halowych Mistrzostw Polski, w biegu na 800 metrów. Kariera stoi przed nim otworem, bo o życiu, swojej przyszłości i sporcie myśli bardzo poważnie. Z Jakubem Bałdyką i jego pierwszym trenerem Florianem Berlińskim rozmawiała Olga Boksa.

 

Echo Turku: –Szóstego marca tego roku mieszkańcy powiatu, podobnie jak tysiące fanów lekkiej atletyki, kibicowali Ci podczas startu w Lekkoatletycznych Halowych Mistrzostwach Polski w Toruniu. Przywiozłeś stamtąd złoty medal.

Jakub Bałdyka: –Były to dla mnie pierwsze zawody w kategorii seniorskiej. Pierwszy raz startowałem więc z zawodnikami starszymi od siebie, byłem wśród nich najmłodszy. Bardziej jednak stresowałem się dwa tygodnie wcześniej, gdy biegłem na Mityngu Copernicus Cap. Tam startowałem z najgorszym rekordem życiowym w całej serii z halowym mistrzem świata, z wicemistrzem świata, z medalistą igrzysk olimpijskich. Gdy widziałem czarnoskórego zawodnika przede mną czułem stres, ale i dodatkową motywację. Moim zadaniem było tylko utrzymać się w stawce, gdzieś na końcu i nie odpuszczać. Bieg na mistrzostwach rozegrany był bardziej taktycznie. Jako lider czułem delikatną presję. Szczególnie w biegach na osiemset metrów, po starcie, każdy od razu zwraca uwagę jak bieg się ułoży, czy Bałdyka ruszy do przodu... Zwraca się uwagę na tych najlepszych.

Więcej w aktualnym numerze Echa

 

Komentarze

Brak komentarzy...

Dodaj komentarz

Podpis
Tresć
Przepisz kod z obrazka
CAPTCHA Image

UWAGA!
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Redakcja "Echa Turku" nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa.

 

OSTATNIE GALERIE

Z Sacałów do Normandii
Aktualności powiązane z galerią
» Z Sacałów do Normandii
zobacz galerię »
 
Kwiatków
foto
Aktualności powiązane z galerią
» Kwiatków Znika
zobacz galerię »
 
Zobacz wszystkie: Galerie »

 

 

Repertuar kin

Najbliższe imprezy

Polecane imprezy


Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej o plikach cookies »