21 Lipiec 2017 imieniny: Danieli, Wawrzyńca, Wiktora
 

Szukaj

Akualnosci
Ogloszenia

 

 
 
Byłeś świadkiem jakiegoś wydarzenia,
coś Cię zbulwersowało - napisz, prześlij zdjęcie, zadzwoń
echo@turek.net.pl
tel. 63 278 53 41
lub skorzystaj z naszego formularza kontaktowego
Zgłoś wydarzenie »
 

Sondy

Czy jesteś za wprowadzeniem maksymalnie dwóch kadencji dla samorządowych władz i dla radnych ? (1156 opinii)
TAK
76% 
NIE
20% 
Nie mam zdania
4% 
 
pokaż wszystkie »

 

 

REKLAMA


 

Postrzelone zwierzę nie dało się utopić!

Dodano dnia: 01-03-2016 10:34| Komentarzy: 0

W słoneczny niedzielny poranek, tuż przy uniejowskich Termach, przy samej rzece, leżał maleńki, przemoczony piesek. Na szczęście dla niego przechodziła tamtędy też wolontariuszka Towarzystwa Przyjaciół Zwierząt „Arkadia” w Głownie. Szybko okazało się, że zwierzę jest w opłakanym stanie – zmaltretowane, połamane, postrzelone śrutem! Na koniec ktoś prawdopodobnie próbował je utopić. Sprawą zajmuje się policja. Przypominamy, że za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara do 2 lat więzienia, a sądy stają się na szczęście coraz mniej pobłażliwe dla zwyrodnialców wyładowujących swoje frustracje na braciach mniejszych.

Uniejów, ul. Turecka, zaraz obok armaty z solanką. Na brzegu rzeki leży pies, maleńki, przemoczony, w niebieskiej obroży. Widać, że cudem wydostał się z wody. Ludzie spacerują jak gdyby nigdy nic, jedni nie chcą widzieć i odwracają wzrok, inni przyglądają się z zaciekawieniem. Na szczęście idzie tamtędy też uniejowianka, wolontariuszka Towarzystwa Przyjaciół Zwierząt w Głównie. Chce pomóc, ale mały piesek nie rozumie i resztkami sił próbuje uciekać. Szybko okazuje się, że zwierzę ledwo się porusza, ma problem z tylnymi łapkami. 

 

Gdy w końcu psinka trafiła do łódzkiego weterynarza, który współpracuje z Przytuliskiem Głowno, okazało się, że ma złamaną lewą tylną łapkę, pozrywane więzadła, uszkodzony prawy staw biodrowy, do tego uraz miednicy, co uniemożliwia mu chodzenie i sprawia ogromny ból. Wyniki badania krwi też były bardzo złe. Kolejne badania wskazały także uszkodzenie wątroby prawdopodobnie spowodowane pobiciem. Jakby wszystkiego było mało, na zdjęciach rtg widać było śrut wbity w ciało zwierzęcia. Był dla kogoś żywą tarczą? –Julek, bo tak go nazwaliśmy, to skóra i kości. W drodze do weterynarza okazywał wdzięczność, lizał po dłoniach, dziękował, że nie pozwoliliśmy mu umrzeć samotnie – opowiada uniejowianka, która go znalazła i uratowała. 

Więcej w aktualnym numerze Echa

 

Komentarze

Brak komentarzy...

Dodaj komentarz

Podpis
Tresć
Przepisz kod z obrazka
CAPTCHA Image

UWAGA!
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Redakcja "Echa Turku" nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa.

 

Ogłoszenia

 

OSTATNIE GALERIE

Z Sacałów do Normandii
Aktualności powiązane z galerią
» Z Sacałów do Normandii
zobacz galerię »
 
Kwiatków
foto
Aktualności powiązane z galerią
» Kwiatków Znika
zobacz galerię »
 
Zobacz wszystkie: Galerie »

 

 

Repertuar kin

Najbliższe imprezy

Polecane imprezy


Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej o plikach cookies »