22 Wrzesień 2017 imieniny: Maury, Milany, Tomasza
 

Szukaj

Akualnosci
Ogloszenia

 

 
 
Byłeś świadkiem jakiegoś wydarzenia,
coś Cię zbulwersowało - napisz, prześlij zdjęcie, zadzwoń
echo@turek.net.pl
tel. 63 278 53 41
lub skorzystaj z naszego formularza kontaktowego
Zgłoś wydarzenie »
 

Felietony

Za mundurem powiat sznurem?
Dodano 08-08-2017 |
Komentarzy: 102

Okazuje się, że powiatowi decydenci maja szansę poćwiczyć swoją wyobraźni...

czytaj więcej »
 
Czy z rynku pracy usłyszymy jedynie echo
Dodano 01-08-2017 |
Komentarzy: 140

Jestem przekonany, że nie jestem jedynym, ...

czytaj więcej »
 

 

Zobacz wszystkie: Felietony »

 

 

Sondy

Czy jesteś za wprowadzeniem maksymalnie dwóch kadencji dla samorządowych władz i dla radnych ? (1173 opinii)
TAK
77% 
NIE
20% 
Nie mam zdania
4% 
 
pokaż wszystkie »

 

 

REKLAMA


 

Jezu, pan Marek! Poznałem pana po głosie

Dodano dnia: 17-03-2015 10:24| Komentarzy: 0

Kilkadziesiąt osób przyszło w minioną środę, 11 marca, do turkowskiego muzeum z nadzieją na ciekawe spotkanie ze znanym dziennikarzem radiowej Trójki, amatorem fotografii i fanem australijskiego wina, Markiem Niedźwieckim. Nie zawiedli się. Bajkowe zdjęcia dalekiego kontynentu na antypodach zaskakiwały kolorami, a ich autor był otwarty, chętny do odpowiadania na pytania i wspominania, nawet bardzo intymnych szczegółów. Choćby o tym, jak dba o swój niepowtarzalny i rozpoznawalny wszędzie głos.

Marek Niedźwiecki był wielokrotnie w Stanach Zjednoczonych Ameryki, był w Indiach, na wyspach Brytyjskich, prywatnie i służbowo, jednak żaden kraj, żaden kontynent nie oczarował go tak, jak Australia. Jak przyznaje był tam już 12, może 13 razy. A zaczęło się w 1995 roku. –Australia pojawiła się przypadkiem, bo wierzę w przypadki. Większość rzeczy ważnych w moim życiu wydarzyła się przypadkiem. W 1995 roku pojechałem tam pierwszy raz na zaproszenie czterech polskich rozgłośni radiowych. Dwadzieścia lat temu nie było jeszcze internetu, nie można było Trójki słuchać w komputerze na całym świecie, wobec tego stacje polonijne to był głos Polski, który niósł się tam, na antypodach. Koleżanka, która wyjechała rok wcześniej zadzwoniła i zaprosiła. Powiedziałem, że nie chce mi się do Australii! – opowiadał turkowianom Marek Niedźwiecki i przyznał jednocześnie, że było to jego marzenie z wczesnej młodości, więc się zdecydował. I zaskoczyło. Zakochał się, jak sam mówi w… australijskich winach, a potem w reszcie kontynentu. O Australii mówi w samych superlatywach, nie miał tam trudnych chwil, strasznych przygód, ciężkich przeżyć. Wręcz przeciwnie – ludzie, miejsca, przyroda, klimat – wszystko jest na tak.

Więcej w aktualnym numerze Echa

 

Komentarze

Brak komentarzy...

Dodaj komentarz

Podpis
Tresć
Przepisz kod z obrazka
CAPTCHA Image

UWAGA!
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Redakcja "Echa Turku" nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa.

 

W numerze

 

OSTATNIE GALERIE

Z Sacałów do Normandii
Aktualności powiązane z galerią
» Z Sacałów do Normandii
zobacz galerię »
 
Kwiatków
foto
Aktualności powiązane z galerią
» Kwiatków Znika
zobacz galerię »
 
Zobacz wszystkie: Galerie »

 

 

Repertuar kin

Najbliższe imprezy

Polecane imprezy


Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej o plikach cookies »