26 Kwiecień 2017 imieniny: Marii, Marzeny, Ryszarda
 

Szukaj

Akualnosci
Ogloszenia

 

 
 
Byłeś świadkiem jakiegoś wydarzenia,
coś Cię zbulwersowało - napisz, prześlij zdjęcie, zadzwoń
echo@turek.net.pl
tel. 63 278 53 41
lub skorzystaj z naszego formularza kontaktowego
Zgłoś wydarzenie »
 

Sondy

Czy jesteś za wprowadzeniem maksymalnie dwóch kadencji dla samorządowych władz i dla radnych ? (1134 opinii)
TAK
76% 
NIE
20% 
Nie mam zdania
4% 
 
pokaż wszystkie »

 

 

REKLAMA


 

To była przygoda życia

Dodano dnia: 07-10-2014 11:13| Komentarzy: 0

W czwartek, 25 września, członkowie Amatorskiego Klubu Kalejdoskop fetowali 50-lecie jego istnienia. Mogliśmy zapoznać się z krótką, ale jakże treściwą, działalnością kilku sympatyków wąskiej taśmy, którzy pozostawili po sobie świadectwo minionych czasów. Krzysztof i Irena Mrówczyńscy, Bronisław i Wanda Goeblowie, Sylwin Jafra, Andrzej Mrówczyński, Henryk Wieruchowski, ale także Barbara Halina Waszak, Jerzy Nowicki, Zdzisław Pawlak i Tadeusz Burzyński – od 1964 do 1976 roku stworzyli 33 filmy. Ocalało z nich dziewięć. O przygodzie z filmem opowiada nam Sylwin Jafra, mieszkaniec Turku.

-Jak Wy żeście się uczyli tego filmowania?
-Każdy z nas zajmował się wcześniej fotografią. A państwo Mrówczyńscy i Goeblowie kręcili już wcześniej amatorskie filmy. I kiedy zebrało się takie towarzystwo, kiedy znaleźliśmy już miejsce do pracy, zaczynaliśmy dyskusję: to trzeba zrobić tak, a to tak. Przecież nikt nas tego nie uczył. Nie było instruktorów. Były książki przywiezione przez Mrówczyńskich i Goeblów, ale potem jak trzeba było montować film i zobaczyć, jaki mamy materiał, to żeby to wszystko miało głowę i nogi, żeby było przeplatane odpowiednimi ujęciami, to trzeba było pociąć film na kawałki i odpowiednio posklejać. Tego uczyliśmy się w praktyce.
-Przy tej technice jaką dysponujemy obecnie, w ogóle nie jesteśmy sobie już chyba w stanie wyobrazić, że kiedyś montaż wyglądał całkowicie inaczej.
-Pamięta pani ujęcia z „A najtrudniej cierpieć”, te ujęcia oczu? Wyglądało to tak, że kolejno siadali na krześle różni ludzie, kamera stała przed nimi i filmowała ich oczy. W filmie są różne oczy – te, które kłamią, te które się boją, te, które nie wydały, oczy człowieka zmęczonego, polanego wodą, skatowanego. Trzeba było to więc najpierw zagrać tymi oczami, a później odpowiednio zmontować. A montaż...
-Jak wyglądał więc montaż? Nożyczki, rozumiem.
Oczywiście. To była moja domena – nożyczki. Śmiali się, że jak mnie zostawić z filmem i nożyczkami, to zostaniemy ja i nożyczki.
-A filmu nie będzie...

Więcej w aktualnym numerze Echa

 

Komentarze

Brak komentarzy...

Dodaj komentarz

Podpis
Tresć
Przepisz kod z obrazka
CAPTCHA Image

UWAGA!
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Redakcja "Echa Turku" nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa.

 

Ogłoszenia

 

W numerze

 

OSTATNIE GALERIE

Z Sacałów do Normandii
Aktualności powiązane z galerią
» Z Sacałów do Normandii
zobacz galerię »
 
Kwiatków
foto
Aktualności powiązane z galerią
» Kwiatków Znika
zobacz galerię »
 
Zobacz wszystkie: Galerie »

 

 

Repertuar kin

Najbliższe imprezy

Polecane imprezy


Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej o plikach cookies »