29 Maj 2017 imieniny: Benity, Maksymiliana, Teodozji
 

Szukaj

Akualnosci
Ogloszenia

 

 
 
Byłeś świadkiem jakiegoś wydarzenia,
coś Cię zbulwersowało - napisz, prześlij zdjęcie, zadzwoń
echo@turek.net.pl
tel. 63 278 53 41
lub skorzystaj z naszego formularza kontaktowego
Zgłoś wydarzenie »
 

Sondy

Czy jesteś za wprowadzeniem maksymalnie dwóch kadencji dla samorządowych władz i dla radnych ? (1144 opinii)
TAK
76% 
NIE
20% 
Nie mam zdania
4% 
 
pokaż wszystkie »

 

 

REKLAMA


 

Kończ Waść, wstydu oszczędź!

Dodano dnia: 23-09-2014 12:10| Komentarzy: 0

Na piątkowej, 18 września, sesji Rady Powiatu Tureckiego radni spotkali się bodaj po raz przedostatni w kończącej się kadencji. Ale nie dlatego piątkowe obrady przypominały przysłowiowe dożynki. Był to bowiem żenujący spektakl dowodzący poziomu do jakiego osunęła się instytucja powiatu. Co skwitować można Sienkiewiczowskim zawołaniem - Kończcie Panowie, wstydu oszczędźcie!

Gorzkie żale, czyli polityka Ruska (Wojciecha)
W swojej szesnastoletniej historii instytucja powiatu tylko sporadycznie zasługiwała na słowa uznania. Bo też choćby z racji przyjętych rozwiązań prawno-ustrojowych powiat od początku skazany był na kompetencyjną nicość. Na co nałożyła się personalna selekcja negatywna będąca skutkiem oligarchizacji i skostnienia lokalnej polityki. Wszystko to wydało najdorodniejsze owoce w trakcie obrad piątkowej, 18 września, sesji Rady Powiatu. Z koronnym dowodem na definitywną zapaść struktur powiatowych w miniony piątek pospieszył radny Wojciech Rusek. Od razu dodajmy, że mowa tu o kompletnej zapaści politycznej, intelektualnej, ideowej i na koniec moralnej. I co znamienne, wystąpienie wspomnianego radnego stanowiło swoisty gwóźdź programu piątkowej sesji. Intencją wywodów Ruska była próba wyjaśnienia jego rezygnacji z zasiadania w Zarządzie Powiatu. W tym miejscu wypada odnotować, że decyzja taka podjęta na kilka miesięcy przed końcem kadencji wręcz domagała się jakichś słów wyjaśnienia. Jednak zamiast racjonalnych argumentów z ust Ruska padały pokrętne, a momentami bełkotliwe tłumaczenia jego rezygnacji. W dodatku utrzymane w konwencji politycznych gorzkich żalów.
Klimat histerii czy politycznego cwaniactwa?
Radny zaczął od tego, że nie mógł dłużej patrzeć przez palce na bezradność zarządu w sprawach szpitala. Za praprzyczynę problemów turkowskiej lecznicy uznając obsadzenie dyrektorskiego fotela Bogdanem Kawką. Oczywiście, że był to karygodny błąd, ale zaraz też na usta ciśnie się pytanie – A gdzie Pan był, Panie Rusek, gdy RiP forsował tę kandydaturę na dyrektora szpitala? Nic też nie wiadomo o pańskim wsparciu Władysława Karskiego, gdy ten jeszcze w czerwcu 2012r. publicznie oświadczał, że utracił zaufanie do dyrektora Kawki. Rusek również firmował decyzję Zarządu o dyscyplinarnym zwolnieniu Kawki w lutym 2013r. Na zwołanej wówczas konferencji prasowej obwieszczono, że była to jednogłośna decyzja Zarządu. Decyzją, która skutkowała wypłaceniem na rzecz zwolnionego dyrektora szpitala kilkunasty tysięcy złotych. Gdyby wówczas Rusek, w sposób chociaż śladowy, zdradzał oznaki zdania odrębnego, to byłoby w porządku. Ale na trzy miesiące przed upływem kadencji jest oznaką zwykłej histerii albo żałosną próbą cwaniactwa politycznego.
Mocno spóźniona troska o powiatową oświatę i... o stan RiP-u
Podobnie wypada ocenić kolejny argument Ruska, uzasadniający jego rezygnacje z członkostwa w zarządzie. Chodzi tu o zarzut braku zapowiadanej restrukturyzacji oświaty powiatowej. -Jeśli nie będzie tej głębokiej reformy, to ten system finansowy w oświacie runie, bo oświata jest kolosem na glinianych nogach – całkiem słusznie zauważa radny. Tyle że ponownie Ruskowi brakuje poczucia czasu. W sporcie określa się to mianem braku timingu. W tej sprawie można się tylko domyślać, zarzut zaniechania zmian w oświacie pada w kierunku RiP.
Za już zupełnie kuriozalne pobrzmiewają uwagi Ruska pod adresem kolejnego koalicjanta, czyli LPS-u. -Z chwilą powstania LPS zaczęły się problemy, jeśli chodzi o współpracę z władzami miasta – wypominał Rusek. Jako przykład podaje konflikty wokół schodów Pańczyka i Zdrojek Lewych. Jakby nie zauważając, że w pierwszym przypadku było to odprysk sporu wewnątrz kierownictwa RiP-u (Z. Bartosik kontra M. Pańczyk). Zaś sprawa Zdrojek Lewych była zwykłą awanturą polityczną inspirowaną z miejskiego ratusza.
Szkodnik w politycznej „koniczynie”
Rezygnacja Ruska i jej późniejsze uzasadnienie ponoć stanowiło jego samodzielną inicjatywę, a radny tak znaczącej decyzji miał nie konsultować z kierownictwem powiatowych struktur PSL. Co jednak jest niezłym pasztetem dla miejscowych ludowców. Bo o ile postawa Ruska okazać się może nie tylko gwoździem do jego politycznej trumny, to jednocześnie liderów partii stawia w bardzo dyskomfortowej sytuacji. Mogą oni bowiem zacisnąć zęby i solidaryzować się z decyzją radnego. Narażając się tym samym na uzasadniony zarzut braku powagi i odpowiedzialności. Albo odciąć się od niepoważnego radnego. Co przed wyborami też nie jest najkorzystniejszym rozwiązaniem dla partii politycznej.

Więcej w aktualnym numerze Echa

 

Komentarze

Brak komentarzy...

Dodaj komentarz

Podpis
Tresć
Przepisz kod z obrazka
CAPTCHA Image

UWAGA!
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Redakcja "Echa Turku" nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa.

 

Ogłoszenia

 

OSTATNIE GALERIE

Z Sacałów do Normandii
Aktualności powiązane z galerią
» Z Sacałów do Normandii
zobacz galerię »
 
Kwiatków
foto
Aktualności powiązane z galerią
» Kwiatków Znika
zobacz galerię »
 
Zobacz wszystkie: Galerie »

 

 

Repertuar kin

Najbliższe imprezy

Polecane imprezy


Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej o plikach cookies »