24 Czerwiec 2017 imieniny: Danuty, Jana, Janiny
 

Szukaj

Akualnosci
Ogloszenia

 

 
 
Byłeś świadkiem jakiegoś wydarzenia,
coś Cię zbulwersowało - napisz, prześlij zdjęcie, zadzwoń
echo@turek.net.pl
tel. 63 278 53 41
lub skorzystaj z naszego formularza kontaktowego
Zgłoś wydarzenie »
 

Sondy

Czy jesteś za wprowadzeniem maksymalnie dwóch kadencji dla samorządowych władz i dla radnych ? (1149 opinii)
TAK
76% 
NIE
20% 
Nie mam zdania
4% 
 
pokaż wszystkie »

 

 

REKLAMA


 

Chyba nie tak miało być

Dodano dnia: 13-06-2014 21:24| Komentarzy: 0

Reforma samorządowa – 25 lat później

Brak aktywności ludzi, jest jedną z porażek tej reformy – podkreśla Leszek Grzelak i dodaje: „Od lat obywatele nie mogą doczekać się oceny reform: gminnej i powiatowej oraz wojewódzkiej, według kryterium jak miało być, a jak jest”. A jak jest? Zdaniem autora: władza zdominowała radę, plajtę poniosła instytucja absolutorium, podobnie jak i komisje rewizyjne. Stąd odpowiedzialność (zarówno polityczna, jak i osobista) rządzących w gminach i powiatach, a także sejmikach wojewódzkich, jest żadna. Jaka jest recepta na te „samorządowe” bolączki? Dobre prawo, a w nim zapisana KADENCYJNOŚĆ!

Prawie 25 lat od zmiany ustroju w Polsce jest dobrą okazją do oceny funkcjonowania najbardziej powszechnej instytucji – samorządu terytorialnego. Wspólnota samorządowa, to ziemia i ludzie. Najcenniejsze dobra. Zatem ludzie, suweren wspólnoty, mają szczególne prawo do jej oceny. Tymczasem z okazji jubileuszu w ocenach dominuje urzędowy optymizm władzy i biurokracji obywatelskiej. Pasmo sukcesów. Słabo słyszalni są obywatele ze swoimi problemami. Brak aktywności ludzi jest jedną z porażek samorządności. W przestrzeni publicznej ton nadają urzędnicy. Dlaczego? Wydaje się, że na taki stan apatii obywatelskiej zapracowała nijaka klasa polityczna często bez kwalifikacji do budowania wspólnot. Gmina to nie tylko oczyszczalnie i chodniki. W młodej polskiej demokracji budowanej na gruzach poprzedniego ustroju trzeba ludzi nauczyć i cierpliwie zachęcać do uczestnictwa. Żeby umieli być obywatelami, nie tylko konsumentami, żeby nie bali się kontrolować władzy, żądać reakcji na zgłaszane postulaty. Od lat obywatele nie mogą doczekać się oceny reform: gminnej i powiatowej oraz wojewódzkiej, według kryterium: jak miało być, a jak jest. Może po ćwierćwieczu funkcjonowania samorządu terytorialnego Sejm zdobędzie się na taki wysiłek. A do uporządkowania jest wiele.

Chaos ustrojowy w gminie. Po wyborach bezpośrednich burmistrzów, nastąpiło zachwianie proporcji pomiędzy organem stanowiącym i wykonawczym w warunkach upartyjnienia samorządu. Od nowa trzeba przeanalizować potrzebę istnienia powiatów w obecnych uwarunkowaniach społeczno–ekonomiczno–politycznych. Czy Polsce jest potrzebny ten stopień administracji? Zmiany wymaga anachroniczna dwuwładza rządowo-samorządowa w województwie. Złem dojmującym jest patologia instytucji samorządowych wyhodowana licznymi nowelami prawa ustrojowego, często pod naciskiem układów lub interesownych lobby. Przykładem może być deprecjacja czynnika uchwałodawczo–kontrolnego czyli rady, upadek instytucji absolutorium, słaba pozycja komisji rewizyjnej rady, brak odpowiedzialności osobistej za marnotrawstwo własności komunalnej.

Niezrozumiałe dla obywateli jest żądanie sprawowania wybieranej władzy wykonawczej przez nieograniczoną liczbę kadencji, czy ostatnio podnoszone specjalne zabezpieczenie finansowe po zakończeniu pracy. Skąd te żądania ? Nie ma przecież przymusu pracy w samorządzie. Osobliwym „osiągnięciem” polskich „samorządowców” jest tak zwane sponsorowanie państwowej policji, co się kojarzy z korupcją. Te prezenty są z pieniędzy podatników. Komu to potrzebne?

Po 25 latach warto również uregulować, jak przystało na państwo świeckie, sojusz tronu z ołtarzem z innej epoki. Dla dobra wspólnego.

Jak to zrobić? Kluczowe jest stanowienie dobrego prawa i wysokie standardy etyczne władzy. Dobrze, żeby jubileuszowe galówki i oficjałki nie były główną troską szczęśliwych rządzących. Postarajmy się wspólnie, żeby w następnym ćwierćwieczu szczęśliwi byli ci, co żyją z samorządu, i ci, co żyją w samorządzie.

Obywatel Leszek Grzelak

 

ps. tekst ukazał się w internetowym Serwisie Samorządowym Polskiej Agencji Prasowej

 

 

Komentarze

Brak komentarzy...

Dodaj komentarz

Podpis
Tresć
Przepisz kod z obrazka
CAPTCHA Image

UWAGA!
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Redakcja "Echa Turku" nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa.

 

Ogłoszenia

 

OSTATNIE GALERIE

Z Sacałów do Normandii
Aktualności powiązane z galerią
» Z Sacałów do Normandii
zobacz galerię »
 
Kwiatków
foto
Aktualności powiązane z galerią
» Kwiatków Znika
zobacz galerię »
 
Zobacz wszystkie: Galerie »

 

 

Repertuar kin

Najbliższe imprezy

Polecane imprezy


Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej o plikach cookies »