27 Lipiec 2017 imieniny: Aureliusza, Natalii, Rudolfa
 

Szukaj

Akualnosci
Ogloszenia

 

 
 
Byłeś świadkiem jakiegoś wydarzenia,
coś Cię zbulwersowało - napisz, prześlij zdjęcie, zadzwoń
echo@turek.net.pl
tel. 63 278 53 41
lub skorzystaj z naszego formularza kontaktowego
Zgłoś wydarzenie »
 

Sondy

Czy jesteś za wprowadzeniem maksymalnie dwóch kadencji dla samorządowych władz i dla radnych ? (1159 opinii)
TAK
77% 
NIE
20% 
Nie mam zdania
4% 
 
pokaż wszystkie »

 

 

REKLAMA


 

Granice patologii władzy

Dodano dnia: 15-01-2014 12:08| Komentarzy: 9

Gminę Malanów dotyka syndrom trzeciej kadencji

Na pytanie o granice wolności Stanisław Lec swego czasu odpowiedział znanym aforyzmem „Wystarczy poszukać na mapie”. Podobnej odpowiedzi należałoby udzielić na pytanie o granice patologii władzy lokalnej. Również wystarczy zerknąć na mapę. Choćby powiatu tureckiego. Formą politycznego trądu, który od dłuższego już czasu wyniszcza organizm demokracji lokalnej jest tzw. prasa wydawana i wspierana przez urzędy gmin. Czytaj – przez lokalnych włodarzy. Objawy tej patologicznej przypadłości, zdecydowanie napiętnowała niedawno Regionalna Izba Obrachunkowa w Łodzi. Werdykt ten brzmi jednoznacznie – W prasie wydawanej przez gminę i gminne osoby prawne nie mogą ukazywać się reklamy i płatne ogłoszenia. Z kolei w ocenie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka działalność samorządów na rynku prasy jest bardzo szkodliwa dla rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Problem w tym, że znaczna część naszych lokalnych włodarzy ma w głębokim poważaniu powyższe opinie i zastrzeżenia.

Jak wójt Krzeszewski stroi się w szatki prasowego magnata

Coraz liczniejszemu gronu gminnych włodarzy w naszym regionie marzy się rola prasowego wydawcy. A wydawane przez instytucje gminne tytuły utwierdzają w przekonaniu, że nie są to tylko ciche marzenia. Wśród gmin naszego powiatu szczególną aktywność na tym polu od pewnego czasu przejawiają np. władze Malanowa. Wprawdzie tytuł Gazeta Malanowska jako periodyk wydawany jest już od kilku lat, to dopiero w roku ubiegłym nadano mu formę przypominającą z zewnątrz gazetę. Ze stopki redakcyjnej dowiadujemy się, że wydawcą jest malanowskie Centrum Kultury i Sztuki oraz Urząd Gminy w Malanowie. Jako produkt gazetopodobny spełnia on wszelkie kryteria właściwe tego typu wydawnictwom. Czyli dumnie, acz kłamliwie, obwieszcza, że egzemplarze takiego tytułu są bezpłatne, a do dziennikarskiej roboty zagonieni zostali pracownicy instytucji podległych wójtowi. Konsekwencją tej ostatniej właściwości jest fakt, że czytelnik na łamach takiego pisma próżno może szukać tekstów choćby śladowo krytycznych wobec aktualnego włodarza i jego działań. Powody tego konformizmu są chyba aż nadto oczywiste i nie ma potrzeby szerzej tego uzasadniać. Wydawanie tego typu tytułów z właściwymi im cechami tzw. prasy samorządowej można by uznać za przejaw nadwrażliwego ego tego czy innego wójta lub burmistrza, albo za przerost ambicji posunięty wręcz do śmieszności. Gdyby nie jedno „ale”.

Otóż w tym miejscu wypada zaznaczyć, że zabawa w wydawcę prasowego niesie za sobą jakieś koszty. I to pomimo wysługiwania się pracą ludzi opłacanych z gminnego budżetu. Zatem, aby jakoś pokryć koszty składu, papieru i druku nasi wybrańcy sięgają po płatne ogłoszenia jako źródła finansowania swoich tytułów. Na ten właśnie pomysł wpadł również malanowski tytan ekonomicznej myśli, czyli wójt Krzeszewski. Nie on pierwszy i zapewne nie on ostatni. Sprawa jest bowiem banalnie prosta. Bo który to miejscowy przedsiębiorca będzie śmiał wprost odmówić wójtowi płatnego ogłoszenia?

Gazety samorządowe przeciwko wolności słowa

Tymczasem okazało się, że problem ten niczym zaraza dotyka coraz szerzej władze samorządowe. A do rangi precedensowej urasta sprawa „Panoramy Łaskiej” wydawanej przez władze tego miasteczka. Skądinąd niezbyt od nas odległego. Tamtejszy burmistrz Gabriel Szkudlarek jeszcze 21 sierpnia 2013r. został najpierw listownie upomniany przez Helsińską Fundację Praw Człowieka.

W tekście tym czytamy na wstępie: Z naszych spostrzeżeń i doświadczeń wynika, że jednym z podstawowych niebezpieczeństw dla wolności słowa na poziomie lokalnym jest praktyka wydawania prasy lokalnej przez jednostki samorządowe”. Autorzy tego wystąpienia zauważają przy tej okazji, że „wydawanie publikacji o cechach konstytutywnych dla tytułu prasowego jest możliwe tylko w sytuacji, gdy ustawa na to zezwala. W aktualnym stanie prawnym takiej możliwości ustawa nie przewiduje”. Uznaje się też, że wydawanie przez jednostki samorządu terytorialnego, bądź podległe im instytucje tytułów prasowych stanowi przeszkodę w pełnieniu przez media lokalne funkcji stróża publicznego (public watchdog). W tym miejscu prośba o wybaczenie zbytniego może patosu, ale jest to po prostu godzenie w same fundamenty demokracji lokalnej.

Konkurencja z gruntu nieuczciwa

Ponadto jednostki samorządu terytorialnego prowadzące działalność wydawniczą stają się konkurencją dla niezależnych, lokalnych tytułów. Dodajmy, że konkurencją z gruntu nieuczciwą. „Dzieje się tak, ponieważ samorząd może wydawać swoje pismo przy wsparciu zatrudnionych urzędników, którzy redagują jego treść w ramach obowiązków służbowych – argumentują eksperci Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. W tym miejscu raz jeszcze wypada jako konkluzję powtórzyć przywoływana już opinię: - „(...) działalność samorządów polegająca na wydawaniu czasopism narusza konstytucyjne gwarancje wolności słowa, pozbawiając mieszkańców rzetelnej, niezależnej informacji oraz możliwości sprawowania kontroli społecznej nad władzą lokalną za pośrednictwem niezależnej prasy wypełniającej funkcję publicznego stróża”. Dalej mowa jest o zaburzaniu uczciwej konkurencji na lokalnym rynku prasy, co utrudnia funkcjonowanie prywatnych mediów. Dodajmy, że powyższy pogląd w pełni podziela prof. Michał Kulesza i inni przedstawiciele nauk prawnych.

W Łasku chociaż się zapytali

Ale już nie nasi włodarze. Chociaż wspomniany już burmistrz Łasku nawet nie raczył odpowiedzieć na pismo HFPC. Na szczęście zwrócił się on o opinię w tej sprawie do Regionalnej Izby Obrachunkowej w Łodzi. Tymczasem wspomniany organ w wydanej 9 stycznia 2014r. opinii był jednoznaczny – „W prasie wydawanej przez gminę nie mogą ukazywać się reklamy i płatne ogłoszenia” – brzmi sentencja RIO. Zdaniem Izby, zamieszczanie ogłoszeń i reklam od przedsiębiorców lokalnych oraz zewnętrznych nie prowadzi do zaspokajania potrzeb wspólnoty lokalnej, tym samym nie jest zadaniem użyteczności publicznej. Łódzka RIO nie podzieliła też paradnej argumentacji burmistrza Szkudlarka, którego zdaniem, fakt niepobierania przez tytuł samorządowy opłat za reklamy mógłby zakłócić konkurencję na lokalnym rynku prasy i – uwaga, uwaga – tym samym doprowadzić do osłabienia konkurencyjnych tytułów. Mimo to wypada jednak oddać sprawiedliwość łaskiemu burmistrzowi. Bo chociaż zapytał się RIO. Włodarze z naszego powiatu nawet tego nie raczyli zrobić!!!

Bo oni są tacy nierzetelni

W całej sprawie analizie poddany został koronny argument dla wydawania prasy samorządowej. Dodajmy, że jest on podnoszony i w naszym powiecie. Otóż nasi włodarze swoją aktywność wydawniczą uzasadniają potrzebą prowadzenia polemiki z nierzetelną – zdaniem władz lokalnych – gazetą prywatną. Tymczasem HFPC wskazuje, ze „Narzędziem bardziej właściwym dla tego typu polemik jest instytucja sprostowania uregulowana w ustawie Prawo Prasowe (art. 31a). Ponadto urzędnicy maja też możliwość zamieszczania stosownych komunikatów na stronach internetowych Biuletynu Informacji Publicznej”.

Marzenia o głosie zbiorowego Jarząbka Wacława, trenera drugiej klasy

Przy całej tej sprawie warto też zwrócić uwagę na pozaprawne aspekty tzw. prasy samorządowej.

Mamy tu przede wszystkim na myśli proces demoralizacji jakiemu poddawani są wszyscy uczestnicy tego, pożal się Boże, procesu wydawniczego. Oto bowiem za pomocą tytułów w rodzaju „Gazety Malanowskiej” społeczność danej wspólnoty gminnej próbuje zamienić się w zbiorowego Jarząbka Wacława, trenera drugiej klasy. Jak wiadomo głównym przesłaniem tego bohatera „Misia” była teza – Łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje prezes naszego klubu! Niech żyje nam. To śpiewałem ja - Jarząbek Wacław, trener drugiej klasy. Odnosi się nieodparte wrażenie, że władzom Malanowa marzy się, aby z łamów „Gazety Malanowskiej” jak najczęściej dobiegał głos rzeczonego Jarząbka Wacława. Choć zapewne nie jest to tylko marzenie samego tylko wójta Krzeszewskiego.

Syndrom trzeciej kadencji

I już na koniec. Na wstępie powyższych rozważań padła uwaga o objawach pewnej patologii władzy lokalnej, która przejawia się m. in. w chętce wydawania własnego tytułu prasowego. Bo to są tylko objawy pewnego szerszego zjawiska politycznej patologii. Niektórzy określają je mianem tzw. syndromu trzeciej kadencji. Inaczej mówiąc jest to skutek zbyt długiego sprawowania władzy, co rodzi rozliczne patologie. Otóż, gdzieś ok. dziesiątej rocznicy zasiadania na wójtowskim/burmistrzowskim stołku delikwent zaczyna uważać się za nieomylnego i niezastąpionego. A że poważna konkurencja albo została już wytrzebiona lub też kupiona, to wokół nieszczęśnika tworzy się dwór klakierów z oczami z uwielbieniem wlepionymi w lokalnego kacyka. Jednocześnie nikt, włącznie z samym zainteresowanym, stara się nie zauważać, że nastąpiło całkowite zużycie władzą. Jest też pewnie coś tak prozaicznego, jak zwykłe przyzwyczajenie do fotela włodarza. Stąd niemal fizjologiczna potrzeba reelekcji na kolejną kadencję. To wszystko sprawia, że włodarz i jego dwór gotów zrobić wszystko, by zostać wybranym po raz kolejny. Tzn. gotów jest nawet wydawać głos Jarząbka Wacława. Oczywiście za publiczne pieniądze. Sięgając przy okazji po pieniądze ogłoszeniodawców. I nic to, że bezprawnie. Nie mówiąc o śmieszności. Reelekcja warta jest nawet tej ceny.   Andrzej Jarek

 

Komentarze

Autor: Grąbkowianin| Dodano: 23-01-2014 15:00
ie se Jarek syf robi w swoim Turku jak mu na to pozwalają a od Malanowa to się odp... Kilkanaście osób z Turku i powiatu przy pomocy Echa Turku i turek.net.pl próbuje stworzyć grupę trzymającą władzę. Taka jest PRAWDA. Redaktor Jarek to najbardziej polityczny człowiek w powiecie niegdyś zresztą kolega MMM. Panie Jarek jesteś Pan bardziej polityczny niż wszystkie Wójty razem wzięte. Pisz co robią i czego nie robią. Ocenę i osąd zostaw czytelnikom i wyborcom.
 
Autor: MOL| Dodano: 22-01-2014 21:19
Ale ja między wierszami napisałem że Konimpex kontroluje życie polityczne w Turku i regionie poprzez Echo Turku!!!!!!! Przypomnę też że Jarek był prominentnym Komunistą który niszczył życiorysy wielu ludziom. Teraz niszczy ludzi z Turku i gmin powiatu tureckiego. Wstrętna robota - i jeszcze ludzie za to płacą.
Autor: czytelnik| Dodano: 23-01-2014 17:23
A ty się MOL nie boisz, że cię po IP znajdą? Ja bym cię do sądu od razu podał, na miejscu Jarka
 
Autor: prawdziwy Malanowian| Dodano: 22-01-2014 11:27
Różnica jest taka, że Konimpex to kapitał prywatny a gmina Malanów to gmina samorządowa. Jak Gepcio rozwinie swoją agencje, ale nie żeby zaraz do rozmiarów AmberGold, to będzie mógł nawet wydawać National Geographic ale jako osoba prywatna a nie wójt! LOL muszę przyzać ci rację. Gazety z zewnątrz bardzo podobne. Jest jednak różnica w treści - i to znacząca. Bo w gazetce malanowskiej obiektywnej treści nie ujrzysz.
 
Autor: LOL| Dodano: 20-01-2014 21:56
Echo Turku - właściciel Konimpex 1 300 000 000 zł przychodu rocznie. Gazeta Malanowska - właściciel Gmina Malanów 20 000 000 zł. Gazety wizualnie bardzo podobne. Działanie Jarka podobne do wypróżniania się słonia na głowę mrówki.
 
Autor: prawdziwy Malanowian| Dodano: 17-01-2014 11:29
Widać, że klakierowie lub sam "kacyk" kontratakuje! Wystarczy że "jarząbkujecie" w swojej gazetce. Reszte zostawcie w spokoju, świętym spokoju
 
Autor: Malanowianin| Dodano: 17-01-2014 00:04
Gazeta Malanowska jest lepsza od Echa Turku i w dodatku za darmo. Jarek boi się spadku sprzedaży swojej gazety i tyle.
 
Autor: exacly| Dodano: 16-01-2014 10:22
W końcu malanowska patologia ujrzała światło dzienne. Gepard! w końcu ktoś cię obnażył! Jarek! a z tym "tytanem myśli ekonomicznej" trafiłeś w samo sedno.
 
Autor: ponton| Dodano: 15-01-2014 16:57
Dopiero władysławowski włodarz się myje w lokalnej gazecie, czysty komunizm, czyli system który budował zainteresowany
 
«poprzednia 1 następna»

Dodaj komentarz

Podpis
Tresć
Przepisz kod z obrazka
CAPTCHA Image

UWAGA!
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Redakcja "Echa Turku" nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa.

 

Ogłoszenia

 

OSTATNIE GALERIE

Z Sacałów do Normandii
Aktualności powiązane z galerią
» Z Sacałów do Normandii
zobacz galerię »
 
Kwiatków
foto
Aktualności powiązane z galerią
» Kwiatków Znika
zobacz galerię »
 
Zobacz wszystkie: Galerie »

 

 

Repertuar kin

Najbliższe imprezy

Polecane imprezy


Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej o plikach cookies »