22 Wrzesień 2017 imieniny: Maury, Milany, Tomasza
 

Szukaj

Akualnosci
Ogloszenia

 

 
 
Byłeś świadkiem jakiegoś wydarzenia,
coś Cię zbulwersowało - napisz, prześlij zdjęcie, zadzwoń
echo@turek.net.pl
tel. 63 278 53 41
lub skorzystaj z naszego formularza kontaktowego
Zgłoś wydarzenie »
 

Felietony

Za mundurem powiat sznurem?
Dodano 08-08-2017 |
Komentarzy: 106

Okazuje się, że powiatowi decydenci maja szansę poćwiczyć swoją wyobraźni...

czytaj więcej »
 
Czy z rynku pracy usłyszymy jedynie echo
Dodano 01-08-2017 |
Komentarzy: 149

Jestem przekonany, że nie jestem jedynym, ...

czytaj więcej »
 

 

Zobacz wszystkie: Felietony »

 

 

Sondy

Czy jesteś za wprowadzeniem maksymalnie dwóch kadencji dla samorządowych władz i dla radnych ? (1173 opinii)
TAK
77% 
NIE
20% 
Nie mam zdania
4% 
 
pokaż wszystkie »

 

 

REKLAMA


 

Spotkanie po sześćdziesięciu latach

Dodano dnia: 07-07-2013 15:50| Komentarzy: 0

W Koźminie spotkały się pokolenia

-Szkoła w Koźminie to świątynia wiedzy, a wiedza to najcenniejszy dar, jaki można przekazać uczniom – mówili absolwenci, którzy sześćdziesiąt lat temu opuścili jej mury. Spotkanie zbiegło się z zakończeniem roku szkolnego. Podczas zjazdu powstała inicjatywa, by szkole nadać imię oraz sztandar, bo jak żadna inna zasługuje na nie.

Historia Szkoły Podstawowej w Koźminie w gminie Brudzew sięga początku XX wieku, gdy nauka odbywała się w prywatnych domach. Pomysł wybudowania szkoły zrodził się w czasie II wojny światowej z inicjatywy Jana Antosika, ówczesnego wójta. Niestety zakupione materiały budowlane okupanci wykorzystali do remontu prywatnych domostw. Pomysł udało się zrealizować dopiero w 1951 roku. Pierwszym kierownikiem placówki był Ignacy Polipowski.

Pierwszym rocznikiem, który przed sześćdziesięciu laty ukończył naukę była klasa, którą prezentowaliśmy w 25 wydaniu Echa Turku. Dokładnie sześćdziesiąt lat temu, 25 czerwca 1953, dwadzieścioro jeden czternasto- i piętnastoletnich uczniów otrzymało z rąk Józefa Adamiaka, ówczesnego dyrektora Szkoły Podstawowej w Koźminie świadectwa ukończenia szkoły. Część uczniów pozostało w swoich rodzinnych miejscowościach w gminie Brudzew, część się wyprowadziła. Jeszcze przez kilka lat po ukończeniu szkoły spotykali się, jednak z czasem kontakty były coraz rzadsze. Czas szybko leciał, ale wspomnienia pozostały. -Lata szkolne to był wyjątkowy czas, bo nam dzieciom wojny okupacja niemiecka zabrała nam dzieciństwo i rodziców, którzy wywiezieni zostali na przymusowe roboty. Dlatego musieliśmy spotkać się ponownie, właśnie tu w budynku szkoły, by dać świadectwo tego co się stało – mówił Leszek Grzelak podczas spotkania, które odbyło się w piątek, 28 czerwca w Szkole Podstawowej w Koźminie.

W zjeździe z okazji 60-lecia ukończenia nauki nie mogli uczestniczyć wszyscy absolwenci, gdyż część już nie żyje. Na uroczystość przybyło jedenaścioro osób: Barbara Antosik, Zofia Jaskóła, Zofia Polipowska, Maria Sakwa, Zofia Włodarczyk, Genowefa Włodarczyk, Jan Jagiełło, Mieczysław Bielewski i Leszek Grzelak.

Nie mogło zabraknąć wychowawczyni Zofii Zięby, która uczyła polskiego, rosyjskiego, śpiewu i biologii. Jak wspominali jej wychowankowie - jest żywą kroniką tamtych czasów. -Pochodzi z wielopokoleniowej rodziny nauczycielskiej. Zaczynała pracę w Koźminie ze swoją matką Michaliną Głębowską, mając tyle lat co niektórzy z nas, bowiem pięć lat okupacji niemieckiej pozbawiło dzieci możliwości nauki. Szkoła była dla nas oknem na świat, a pracujący w niej nauczyciele – mistrzami – mówili.

Szkoła była najważniejszym ośrodkiem zdobywania wiedzy, uczyli się życia, patriotyzmu, a także przygotowywali do samodzielnego myślenia. -W tych murach przywracano nam poczucie godności i pokazywano jak pokonywać trudności. To były lata wytężonej pracy – mówił Leszek Grzelak. Zofia Zięba zdradziła, że trudno było nad klasą zapanować, bo jak podkreślała już w siódmej klasie oglądali się za dziewczynami, palili papierosy i pod ławkami grali w karty. -Myśleli, że jak jestem w ich wieku, a od niektórych nawet młodsza, to nie muszą mnie słuchać, ale poradziłam sobie.

Każdy z absolwentów na pamiątkę otrzymał dyplom oraz kwiaty, które wręczali obecna dyrektorka Krystyna Sznycer wraz z Cezarym Krasowskim, wójtem gminy Brudzew: -Tylko wiedza jest szansą, bo w Polsce im będzie więcej wykształconych ludzi, tym będzie lepiej. Bo właśnie tacy ludzie będą sceptycznie nastawieni do gotowych rozwiązań.

Absolwenci uczestniczyli też w uroczystym zakończeniu roku szkolnego, podczas którego wielu uczniów otrzymało nagrody za bardzo dobre oceny, osiągnięcia sportowe i artystyczne, a także udział w konkursach. Po części oficjalnej Krystyna Sznycer zaprosiła wyjątkowych gości do stołówki na obiad i słodkości. Wspomnieniom towarzyszyło wspólne śpiewanie piosenek z młodości. ,,Serce w plecaku” wraz z absolwentami śpiewali wszyscy zebrani. Podczas spotkania Leszek Grzelak powiedział koleżankom i kolegom, że szkole przydałoby się nadać imię i zorganizować sztandar. Pomysł, nad którym już od dłuższego czasu się zastanawiał został przyjęty z entuzjazmem, bo koźmińskiej placówce jak żadnej innej należy się patron. Uczniowie z rocznika 1953 zapowiedzieli, że pomogą w jego realizacji. ił

 

Komentarze

Brak komentarzy...

Dodaj komentarz

Podpis
Tresć
Przepisz kod z obrazka
CAPTCHA Image

UWAGA!
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Redakcja "Echa Turku" nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa.

 

W numerze

 

OSTATNIE GALERIE

Z Sacałów do Normandii
Aktualności powiązane z galerią
» Z Sacałów do Normandii
zobacz galerię »
 
Kwiatków
foto
Aktualności powiązane z galerią
» Kwiatków Znika
zobacz galerię »
 
Zobacz wszystkie: Galerie »

 

 

Repertuar kin

Najbliższe imprezy

Polecane imprezy


Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej o plikach cookies »