20 Maj 2018 imieniny: Bazylego, Bernardyna, Krystyny
 

Szukaj

Akualnosci
Ogloszenia

 

 
 
Byłeś świadkiem jakiegoś wydarzenia,
coś Cię zbulwersowało - napisz, prześlij zdjęcie, zadzwoń
echo@turek.net.pl
tel. 63 278 53 41
lub skorzystaj z naszego formularza kontaktowego
Zgłoś wydarzenie »
 

Felietony

Współpraca albo pół litra i ogórek
Dodano 16-01-2018 |
Komentarzy: 438

W minionym tygodniu z lokalnych mediów internetowych mogli...

czytaj więcej »
 
Za mundurem powiat sznurem?
Dodano 08-08-2017 |
Komentarzy: 2016

Okazuje się, że powiatowi decydenci maja szansę poćwiczyć swoją wyobraźni...

czytaj więcej »
 

 

Zobacz wszystkie: Felietony »

 

 

Sondy

Czy jesteś za wprowadzeniem maksymalnie dwóch kadencji dla samorządowych władz i dla radnych ? (1236 opinii)
TAK
77% 
NIE
20% 
Nie mam zdania
4% 
 
pokaż wszystkie »

 

 

REKLAMA


 

Aktualności - Felietony

Epoki rozwoju i zwijania Turku, czyli ludek nie jest aż taki ciemny
Dodano dnia: 22-07-2014 10:31 |
Komentarzy: 0

Coraz bardziej widoczne zjawisko starzenia się społeczności Turku, jak i malejąca liczba jego mieszkańców skłaniają do spojrzenia na te procesy w perspektywie historycznej. Ot, choćby dlatego żeby zobaczyć jak na przestrzeni czasu w naszym mieście wyglądały zjawiska demograficzne. A przy okazji warto będzie zastanowić się nie tylko nad ich przebiegiem, ale i nad przyczynami. 

Zacznijmy od ustalenia stanu obecnego. Oto na dzień dzisiejszy w naszym mieście jest zameldowanych na pobyt stały ok. 28,1 tys. osób. Podkreślmy tutaj słowo – zameldowanych. Co przecież wcale nie musi być równoznaczne z faktycznym zamieszkiwaniem w Turku takiej właśnie liczby mieszkańców. Zatem w okresie III RP, czyli przez ostatnie ćwierćwiecze liczba mieszkańców naszego miasta nie uległa większej zmianie. Bowiem w roku 1990 Turek liczył 27.500 mieszkańców. Co oznacza, że w ciągu symbolicznych 25 lat liczba zameldowanej w mieście ludności formalnie wzrosła o ok. 600 osób. Wypada zaraz zaznaczyć, że demografia Turku w ostatnim ćwierćwieczu podlegała znaczącym fluktuacjom. Bo o ile do roku 2002 liczba mieszkańców rosła z 27,5 tys. w 1990r. do ponad 32 tysięcy w roku 2001, to w ostatnich latach notujemy już  wyraźną tendencję spadkową. Aż do wspomnianych już 28,1 tysiąca mieszkańców zameldowanych w mieście obecnie. 

Więcej w aktualnym numerze Echa

czytaj więcej »
Na Ogrodowej nie chcą być radnymi pańszczyźnianymi
Dodano dnia: 15-07-2014 11:34 |
Komentarzy: 0

Z racji uprawianej od lat profesji miałem okazję uczestniczyć w setkach sesji rad rozmaitego szczebla. Obserwowanie tych obrad i dalsze śledzenie skutków decyzji podejmowanych przez te gremia (lub przez nie zaniechanych) jakoś tak utwierdza niżej podpisanego w pewnym, choć może niezbyt odkrywczym przekonaniu. A mianowicie, że zachodzące zmiany społeczne należy analizować w dłuższej perspektywie czasowej. Fernand Braudel, bodaj największy historyk dwudziestego stulecia na użytek takiej właśnie analizy stworzył kategorię „długiego trwania”. W myśl tej koncepcji metodologicznej rozmaite wydarzenia polityczne stanowią najpłytszą warstwę historii. Na jej głębszym poziomie znajdują się procesy społeczno-gospodarcze i cywilizacyjne.  Naturalnie, powyższe uwagi mają zastosowanie również na szczeblu lokalnej społeczności. W tym i społeczności powiatu tureckiego. Co bardziej niecierpliwi Czytelnicy mogą w tym miejscu zapytać – A co też wspólnego mają wyrafinowane rozważania dziejopisów, niechby i największych, z nudnawymi na ogół obradami prowincjonalnych ciał politycznych? Otóż mają. I to nawet sporo. Dla przykładu na dłuższą chwilę zajrzyjmy na ulicę Ogrodową, gdzie swoją siedzibę mają władze obwarzankowej Gminy Turek. Dodajmy też, że władze te reprezentują trzecią pod względem liczebności społeczność w naszym powiecie. Jak w soczewce właśnie tutaj skupione są rozmaite niekonsekwencje i porażki tzw. samorządowego ustroju. Tzn. one są zauważalne również we władzach innych gmin, ale tutaj widoczne są jakby wyraźniej. W szczególności jest to, z niewidomych względów, bardzo uprzywilejowana pozycja urzędu wójta. Ale pomijając już dziwaczne rozwiązanie prawno-ustrojowe, która stawia na piedestale organ wykonawczy kosztem organu uchwałodawczego (rady), to na Ogrodowej klarownie widać, że główną rolę odgrywają tu jakieś głębsze uwarunkowania. Bo akurat radni z ulicy Ogrodowej od dawna podejmują bardziej czy mniej skuteczne wysiłki w celu wybicia się na podmiotowość. W przeciwieństwie do radnych w  jakże licznych okolicznych gminach pogodzonych z rolą przysłowiowego kwiatka u wójtowskiego lub burmistrzowskiego kożucha. Pozostając w duchu kategorii długiego trwania przyczyn społeczno-politycznej pozycji przedstawicieli władzy wykonawczej należałoby doszukiwać się w głębszych strukturach przeszłości. W tym miejscu ośmielę się postawić tezę, że za rzeczoną sytuacją stoi tradycja PAŃSZCZYŹNIANA.

Więcej w aktualnym numerze Echa

 

czytaj więcej »
czytaj więcej »
czytaj więcej »
czytaj więcej »
czytaj więcej »
czytaj więcej »
czytaj więcej »
czytaj więcej »
czytaj więcej »
«poprzednia 1 2 3 4 5 6 następna»

 

OSTATNIE GALERIE

Z Sacałów do Normandii
Aktualności powiązane z galerią
» Z Sacałów do Normandii
zobacz galerię »
 
Kwiatków
foto
Aktualności powiązane z galerią
» Kwiatków Znika
zobacz galerię »
 
Zobacz wszystkie: Galerie »

 

 

Repertuar kin

Najbliższe imprezy

Polecane imprezy


Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej o plikach cookies »